Demony szybkości motoryzacji

imagesGdy tylko człowiek stworzył samojeżdżący pojazd, opanowała go natychmiast niebezpieczna mania pędu, prowadząca do nie mających żadnego praktycznego znaczenia ani żadnego logicznego celu rekordów szybkości bez względnej. Nie mających żadnego praktycznego znaczenia albowiem opracowania techniczne rekordowych pocisków na kołach nie były i nie są przenoszone do codziennego życia i nie mają zastosowania w konstrukcjach normalnych samochodów; nie przyczyniają się więc do postępu technicznego. Toteż rekordy szybkości bezwzględnej ustanawiane są nie przez firmy samochodowe, lecz przez ludzi, którzy pragną nazwać się najszybszym kierowcą świata i tytuł ten osiągają wielkimi kosztami, olbrzymim wysiłkiem osobistym i wielu współpracowników oraz śmiertelnym ryzykiem.

Nierzadko dużą rolę odgrywała i odgrywa duma narodowa, szczególnie występująca u Anglików, którzy nie raz urządzali publiczne składki w celu sfinansowania budowy rekordowego pojazdu i pokrycia olbrzymiego kosztu przeprowadzenia prób pobicia rekordu. Rekordowe szaleństwo zaczęło się już w grudniu roku 1898, gdy markiz Gaston de Chasseloup-Laubat, prowadząc elektryczny samochód Jeantaud na wyboistej szosie pod Achéres niedaleko Paryża przebył odległość jednego kilometra z szybkością ponad 61 km/h, ustanawiając pierwszy oficjalny światowy rekord szybkości bezwzględnej. Tego nie mógł znieść Czerwony Diabeł (zwany tak z powodu rudego uwłosienia) Belg, Camille Jenatzy. Zbudował on nieco dziwaczny elektryczny pojazd w kształcie cygara osadzonego na czterech kołach i uzyskał na nich czas przejazdu na 1 kilometrze zaledwie 54 sekundy, ustanawiając w ten sposób w dniu 17 stycznia 1899 roku bezwzględny rekord szybkości jazdy wynoszący ponad 66 km/h.

Coraz szybsze bagażówki

Wobec tego markiz de Chasseloup-Laubat poprawia konstrukcję swego „Jeantaud” i osiąga ponad 70 km/h. Na to wyzwanie odpowiada szybkością o ponad 10 km/h większą. I znów de Chasseloup-Laubat poprawia rekord na prawie 94 km/h. Pasjonujący pojedynek dwóch asów automobilizmu porywa Francuzów. W prasie ukazują się liczne artykuły, bądż wzywające do przekroczenia niewiarygodnej szybkości 100 km/h, bądź też ostrzegające o śmiertelnym niebezpieczeństwie grożącym człowiekowi, którego organizm, zdaniem czołowych_uczonych – lekarzy, nie może znieść takiej szaleńczej szybkości. W każdym razie, nikt nie przewidywał, aby zaklęta bariera 100 km/h mogła być rychło przekroczona.

We współpracy z autokasacja-warszawa.pl

Jedna myśl nt. „Demony szybkości motoryzacji

  1. Krzysiek

    Wow! Rzeczywiście zawrotne prędkości – oczywiście ironizuje 😉 chociaż na tamte czasy, to i tak dawali radę.

Komentarze są wyłączone.